Apartament przy ul. Sienkiewicza: 6 miesięcy bez efektu w innym biurze, u nas sprzedany w niecałe 30 dni
Oferta „wisiała” pół roku. Problemem nie była lokalizacja – tylko sposób, w jaki apartament został wyceniony i pokazany kupującym.

Nie zaczynamy od umowy. Zaczynamy od diagnozy.
Najpierw rozumiemy nieruchomość, sytuację i cel właściciela. Dopiero potem proponujemy strategię sprzedaży.
Sytuacja wyjściowa i problem właściciela
Apartament 52 m² w centrum, przez 6 miesięcy w ofercie innego biura – bez konkretnej propozycji zakupu.
Ogłoszenie „opatrzyło się” na portalach, a kupujący zaczęli traktować je jako okazję do mocnych negocjacji.
Podjęte działania
- 1
Nowa diagnoza ceny
Zamiast kolejnej obniżki – analiza, dla kogo ten apartament jest najlepszym wyborem i ile faktycznie płacą tacy kupujący w centrum.
- 2
Oferta od nowa
Nowa sesja, nowy opis, nowa narracja – zamiast „kolejnego mieszkania w centrum” pokazaliśmy konkretny styl życia.
- 3
Negocjacje z pozycji siły
Świeża oferta i kilku zainteresowanych jednocześnie pozwoliły zamknąć transakcję powyżej oczekiwań właściciela.
Wynik opisany w materiałach realizacji
- Transakcja sfinalizowana w niecałe 30 dni od przejęcia sprzedaży.
- Cena o 20 000 zł wyższa, niż zakładał właściciel.

„Nie zaczynamy od umowy. Zaczynamy od diagnozy. Najpierw rozumiemy nieruchomość i sytuację właściciela — dopiero potem proponujemy strategię sprzedaży."
Wniosek dla kolejnego sprzedającego
Ta realizacja nie jest obietnicą takiego samego czasu ani ceny. Pokazuje jednak, że przed publikacją warto połączyć analizę ceny, przygotowanie oferty i plan prezentacji. Zakres działań trzeba dopasować do nieruchomości, dokumentów i celu właściciela.
Sprzedajesz podobną nieruchomość?
Zobacz, jak wygląda nasz proces krok po kroku, albo umów analizę sprzedaży swojej nieruchomości.



